Prywatne Centrum Terapii Uzależnień "Koninki", Poręba Wielka 480, 34-735 Niedźwiedź
+48 515 268 322 kontakt@michalswierczek.pl
"Chcę, potrafię i mogę pomóc tym osobom, które pragną zmienić swoje życie."

Kiedy picie staje się problemem

Kiedy picie staje się problemem

Flirt z alkoholem zazwyczaj zaczyna się niewinnie. Towarzyskie spożywanie niewielkiej ilości trunków, dla poprawy nastroju, dla rozluźnienia, dla lepszej zabawy. Czasem drink przed snem, żeby szybciej zasnąć. Z czasem wchodzi on do codziennego życia i niepostrzeżenie zdobywa w nim coraz mocniejszą pozycję. U niektórych ludzi potęguje problemy w relacjach z bliskimi, w pracy, problemy zdrowotne. Nie wiadomo jak to się dzieje, że co piąty człowiek używający w miarę regularnie alkoholu, uzależnia się od niego i zaczyna chorować.

Amerykańscy specjaliści w dziedzinie uzależnień mówią, że jeżeli osoba nadmiernie pijąca zaczyna mieć z powodu swojego picia problemy z samym sobą, ze swoim zdrowiem, ze snem, z emocjami, z pracą, ze swoimi relacjami z bliskimi osobami, a mimo to nadal kontynuuje swoje picie, jest osobą uzależnioną od alkoholu i powinna podjąć terapię, aby tą swoją chorą sytuację zatrzymać, uleczyć.

Alkohol jest powszechnie akceptowany społecznie, towarzyszy nam od narodzin aż do śmierci. Człowiek niepijący często wzbudza w towarzystwie nieufność, brak akceptacji. Ale jeszcze gorzej jest wtedy, kiedy człowiek nadmiernie pijący zaczyna przekraczać pewne granice, których inni nie akceptują, np. upija się do nieprzytomności, po spożyciu staje się wulgarny, agresywny, urywa mu się film. Na drugi dzień wypija tzw. klina, czyli porcję alkoholu, która ma złagodzić jego gigantycznego kaca. Czasem to klinowanie przechodzi w dzień następny, i następny, i następny… Zaklęty krąg, z którego najczęściej samemu nie sposób wyjść. Ale zespół uzależnienia od alkoholu, mający jako choroba swój międzynarodowy symbol F10.2, to przypadłość zdrowotna nazywana często chorobą zakłamania i zaprzeczeń – pacjent nie mogąc wyjść z zaklętego kręgu uzależnienia powoli ale konsekwentnie zbliża się do swojego życiowego dna. Niektórzy na nim zostają…

Ale gdy osoba uzależniona sięgnie tego swojego przysłowiowego dna, (dla każdej osoby pijącej jest ono różne), ma jeszcze inną możliwą drogę wyjścia z tej sytuacji – może zwrócić się do profesjonalistów z dziedziny uzależnień, aby pomogli postawić diagnozę i pokierowali procesem zdrowienia chorego, aż do całkowitej trzeźwości, do pełnego, dojrzałego, trzeźwego życia.

Jeśli chcesz porozmawiać szczerze o swoich problemach alkoholowych i uzyskać wyczerpujące odpowiedzi na nurtujące Cię pytania – zadzwoń, umów się ze mną na konsultację, która pozwoli Ci na ocenę Twojej aktualnej sytuacji życiowej i na wspólne wytyczenie drogi wyjścia z „zaklętego kręgu” w którym się znalazłeś. 

Inni użytkownicy przeczytali również:

Rodzice alkoholicy – jak wpływają na swoje dzieci? Czytaj więcej
Przymusowe leczenie alkoholików Czytaj więcej
Kto może wpaść w alkoholizm? Czytaj więcej